0
Jako dziecko byłam bardzo chuda. Rodzice głowili się, jak mnie zachęcić do jedzenia. Jedną z metod (wiem, że niepedagogiczną ☺) było miksowanie zupy i wlewanie jej do kieliszka, aby wypić„zdrówko”. Pamiętam sytuacje, kiedy wpakowałam sobie do talerza żywego kurczaczka mojej babci, aby nie zjeść zupy. Ślęczałam nad jedzeniem, aż zupełnie wystygło. Kanapki chowałam do szuflad [...]
Czytaj dalej...