<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Potyczki nad wagą</title>
	<atom:link href="http://iwona.superlinia.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://iwona.superlinia.pl</link>
	<description>blog Iwony Szymczak</description>
	<lastBuildDate>Wed, 09 May 2012 21:57:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Rarytasy w słoiczkach.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2012/05/06/rarytasy-w-sloiczkach/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2012/05/06/rarytasy-w-sloiczkach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 May 2012 18:54:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[dżem naleśniki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=455</guid>
		<description><![CDATA[W naszym mieście w każdą pierwszą sobotę miesiąca odbywa się w rynku targ staroci. Przy tej okazji zjeżdżają także różni sprzedawcy i producenci żywności. Dzięki temu mogę zawsze kupić jakiś ciekawy przysmak w słoiczku. Z czystym sercem mogę polecić miód z maliną i miód z truskawką. Pan pszczelarz posiada też w asortymencie miód z cynamonem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">W naszym mieście w każdą pierwszą sobotę miesiąca odbywa się w rynku targ staroci. Przy tej okazji zjeżdżają także różni sprzedawcy i producenci żywności. Dzięki temu mogę zawsze kupić jakiś ciekawy przysmak w słoiczku. Z czystym sercem mogę polecić miód z maliną i miód z truskawką. Pan pszczelarz posiada też w asortymencie miód z cynamonem i z kakao, ale jeszcze ich nie próbowałam. Słoiczek miodu 250 ml kosztuje 13 zł, warto. Można tu także kupić różne sery, mięsa i wędliny z domowej wędzarni. Jednak moimi szczególnymi względami cieszy się stoisko z przetworami, zwłaszcza z dżemami i różnymi sałatkami. Wszystko jest robione wg własnych, oryginalnych przepisów. Właściciele stoiska w ciekawy sposób łączą różne smaki. Jakiś czas temu kupiłam u nich dżem borówkowo – dyniowy, kwaśny z nutką słodyczy, wyśmienity! Wspaniale smakuje zwłaszcza z goframi i dużymi chrupkami kukurydzianymi. Jest też sporo przetworów na bazie cytryny i grejpfruta, ale z tym muszę poczekać, bo nie mogę jeść cytrusów. W kolejce stoją również ciekawe sałatki, ogórki na różne sposoby i dodatki do mięs. Natomiast wczoraj kupiłam sałatkę z buraczków, jabłek i marchewki (cena 5,50 zł, jeszcze nie kosztowałam) oraz dżem jabłkowo – bananowy w cenie 6,50  zł. <a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/05/2012-05-06-12.36.36.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-456" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/05/2012-05-06-12.36.36-218x300.jpg" alt="" width="218" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Jest wart tej ceny. Dopiero dzisiaj go spróbowałam, „niebo gębie”! Miałam robić na obiad mięso, które już zdążyłam rozmrozić, ale mimo, że jest niedziela robimy z tym prawdziwym przysmakiem naleśniki. Już nie mogę się doczekać.</p>
<p style="text-align: justify">Z diety nici.</p>
<p style="text-align: justify">Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2012/05/06/rarytasy-w-sloiczkach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>C.d. majówki</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2012/05/03/c-d-majowki/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2012/05/03/c-d-majowki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 May 2012 18:32:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Zielony Las grill]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=448</guid>
		<description><![CDATA[Mamy 3 maja. W mieście stale odbywają się jakieś imprezy i występy. W rynku tłumy. My z Rafciem mamy dodatkowe święto – dziewiątą rocznicę ślubu. Kurcze, jak to zleciało. Tyle razem już przeżyliśmy. Niektórzy nasi znajomi są już dawno po rozwodzie, a my się jakoś trzymamy. Ta rocznica jest wyjątkowa. Jest z nami Tymek. Z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Mamy 3 maja. W mieście stale odbywają się jakieś imprezy i występy. W rynku tłumy. My z Rafciem mamy dodatkowe święto – dziewiątą rocznicę ślubu. Kurcze, jak to zleciało. Tyle razem już przeżyliśmy. Niektórzy nasi znajomi są już dawno po rozwodzie, a my się jakoś trzymamy. Ta rocznica jest wyjątkowa. Jest z nami Tymek. Z okazji rocznicy pojechaliśmy wczoraj do Zielonej Góry do pizzerii, w której byliśmy na naszej pierwszej randce. Zgodnie z tradycją zjedliśmy pizzę. Nie obyło się tez bez prezentów. Rafcio wybrał sobie płytę zespołu, który uwielbiał w czasach szkoły średniej &#8211; Pixies, ja książkę Krystyny Kofty „Mała encyklopedia małżeńska”, a Tymuś dostał nowy (jeszcze za duży) fotelik samochodowy Ferrari. Kurier przywiózł też dla niego matę edukacyjną, ale jeszcze nie chce na niej leżeć. Bardzo często oglądam w sklepach i w internecie zabawki i nie mogę się doczekać, aż synek do nich dorośnie.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/05/2012-05-02-12.20.09.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-449" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/05/2012-05-02-12.20.09-200x300.jpg" alt="" width="200" height="300" /></a>Dzisiaj byliśmy na spacerze w Zielonym Lesie. Było bardzo przyjemnie, spokojnie  i nie za gorąco. Jedyny mankament to wszechobecne komary i niestety Tymuś doświadczył pierwszego ukąszenia.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/05/2012-05-03-15.14.31.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-453" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/05/2012-05-03-15.14.31-200x300.jpg" alt="" width="200" height="300" /></a>Z okazji rocznicy zrobiliśmy sobie na obiad kawałek faszerowanej jabłkami i śliwkami gęsi. Chyba pierwszy raz jadłam gęś i smakowała mi. Na deser poszliśmy do miasta, gdzie uraczyliśmy się goframi z bitą śmietaną i owocami. Wiem, że obiecałam sobie zero słodyczy, ale rocznica, to wyjątkowy dzień i nie wyobrażam sobie go bez jakiegoś deserka.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/05/2012-05-03-16.41.23.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-452" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/05/2012-05-03-16.41.23-200x300.jpg" alt="" width="200" height="300" /></a>Może to wymówka? Nie wiem. Ważne, aby jutro się nie złamać i nie sięgnąć po loda. Niestety dowiedziałam się, że mój dietetyk z Poznania już nie przyjmuje i jestem w kropce, bo planowałam do niego pojechać, jak skończę karmić piersią, czyli za kilka miesięcy. Jakoś będę sobie radzić.</p>
<p style="text-align: justify">Wczorajszego i dzisiejszego obżarstwa mi nie żal, ale niech ta majówka już się kończy, bo przepadnę z kaloriami. Oprócz wczorajszej pizzy i dzisiejszych gofrów byliśmy też na trzech grillach. Co prawda grillowane mięso jest wytopione, ale trzeba mieć w jedzeniu umiar, którego na grillu często mi brakuje. A sezon dopiero się zaczął. Warto przerzucić się na grillowaną pierś z kurczaka, bakłażany i ryby.</p>
<p style="text-align: justify">Pozdrawiam wszystkich!!!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2012/05/03/c-d-majowki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kwietniowa majówka.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2012/04/30/kwietniowa-majowka/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2012/04/30/kwietniowa-majowka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Apr 2012 20:48:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[grill naan wieś]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=442</guid>
		<description><![CDATA[Pod koniec kwietnia rozpoczęła się na dobre majówka. W supermarketach jak świeże bułeczki schodzą produkty do grillowania i my skuszeni wizją ładnej pogody i dobrego jedzenia w niedzielę zorganizowaliśmy sobie grilla na wsi, gdzie mój mąż buduje dla nas dom. Zaprosiliśmy kilku przyjaciół i na łonie natury spędziliśmy cały dzień. Tymuś przespał cały ten czas [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pod koniec kwietnia rozpoczęła się na dobre majówka. W supermarketach jak świeże bułeczki schodzą produkty do grillowania i my skuszeni wizją ładnej pogody i dobrego jedzenia w niedzielę zorganizowaliśmy sobie grilla na wsi, gdzie mój mąż buduje dla nas dom.</p>
<p>Zaprosiliśmy kilku przyjaciół i na łonie natury spędziliśmy cały dzień. Tymuś przespał cały ten czas oddychając świeżym powietrzem. Słychać było rechotanie żab i klekotanie mieszkających w pobliżu bocianów. Było cudownie. Fajnie jest nigdzie się nie spieszyć i nie mieć nic do roboty.</p>
<p><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/04/2012-04-29-16.53.08.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-443" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/04/2012-04-29-16.53.08-200x300.jpg" alt="" width="200" height="300" /></a>Bardzo polubiłam grillowanego kurczaka i chleb indyjski &#8211; naan. Zresztą wszystkim on smakował. Ponadto mieliśmy karkówkę, schab i kiełbasę. Najedliśmy się jak bąki, ale w sumie grillowane mięso jest zdrowe, a chleba nie zjadłam tak dużo.</p>
<p>Natomiast dzisiaj (poniedziałek) z Rafciem i Tymciem byliśmy na pięciogodzinnym spacerze, bo szkoda siedzieć w domu, gdy na niebie takie słonko. Dobrze, że mam wygodne sandały. Kupiłam przy tej okazji maluszkowi trochę letnich ubranek. No cóż… kupiliśmy też jedzenie na grilla, bo jutro jedziemy na wieś do znajomych. Obiecuję nie grzeszyć za bardzo łakomstwem.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2012/04/30/kwietniowa-majowka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowe „mocne” postanowienie.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2012/04/27/nowe-%e2%80%9emocne%e2%80%9d-postanowienie/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2012/04/27/nowe-%e2%80%9emocne%e2%80%9d-postanowienie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Apr 2012 06:49:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[chrzciny ciasto kurczak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=437</guid>
		<description><![CDATA[Jesteśmy już po chrzcinach. Tymuś śpi w huśtawce, którą dostał od nas na tę okazję. Dzięki temu urządzeniu mogę trochę więcej zrobić w domu i przy komputerze. Chrzciny wyszły bardzo fajnie. Tymek nawet nie zapłakał w kościele. A ksiądz bardzo ładnie poprowadził całą ceremonię. W ogóle mam wrażenie, że w całej świątyni panowała ciepła atmosfera. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/04/535486_408357692521587_100000420793606_1393243_1028401774_n.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-438" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/04/535486_408357692521587_100000420793606_1393243_1028401774_n-300x236.jpg" alt="" width="300" height="236" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Jesteśmy już po chrzcinach. Tymuś śpi w huśtawce, którą dostał od nas na tę okazję. Dzięki temu urządzeniu mogę trochę więcej zrobić w domu i przy komputerze. Chrzciny wyszły bardzo fajnie. Tymek nawet nie zapłakał w kościele. A ksiądz bardzo ładnie poprowadził całą ceremonię. W ogóle mam wrażenie, że w całej świątyni panowała ciepła atmosfera. Koleżanka, która siedziała w tyle kościoła powiedziała mi, że ludzie z uśmiechem na twarzach słuchali i oglądali chrzest Tymka. Po mszy św. jakaś nieznajoma kobietka powiedział mi, że mam piękne dziecko i pięknego męża. Zawsze to wiedziałam, ale miło tez usłyszeć.</p>
<p style="text-align: justify">Mamy maleńkie mieszkanie i musieliśmy na przyjęcie wynająć lokal. Zaprosiliśmy ponad 20 osób. Menu było cudowne. Niemal wszystko mi smakowało. Chyba najbardziej zapadną mi w pamięć szpinakowe kluseczki i piersi z kurczaka w sosie z sera camembert. Pycha! Ale najwięcej zjadłam ciasta. Przez jedną miłą pomyłkę i koleżankę, która zrobiła mi niespodziankę, miałam aż 6 blach z ciastami (orzechowiec, sernik, shrek, kawowe z toffi, wiśniowe, ciasto  z galaretką) i torta malinowego. Uwielbiam ciasta. Jako że nie mogę jeść orzechów, zwróciłam się w stronę pozostałych. Kocham jeść shreka. Mogłabym go jeść godzinami i tak się też stało. Wczoraj (tj. we środę) zjadłam ostatni kawałek. Ale dzisiaj koniec! Wracam do jedzenia z małą ilością cukru: zero ciast, zero wafelków, zero słodyczy! Musze wrócić do formy, bo niedługo nie zmieszczę się w żadne rzeczy. A wakacje tuż, tuż… (Ile razy już to mówiłam?)</p>
<p style="text-align: justify">Dzisiaj robię bardzo prosty obiad: ziemniaki, sałata i <span style="text-decoration: underline">piersi drobiowe z szynką</span>. Z piersi robię cienkie kotlety, przyprawiam i do każdego kotleta przypinam wykałaczkami plasterek szynki. Całość oprószam mąką i krótko smażę. Czasami między szynkę a pierś wkładam duże liście szpinaku. Można tez zrobić z tego roladki. Zupę kupie w barze Bistro, który codziennie mijam podczas spaceru z maluszkiem. Zupę zazwyczaj zjadam w parku, gdzie z Tymkiem odpoczywamy, a ja czytam gazety.</p>
<p style="text-align: justify">Jutro na obiad mam równie proste danie: makaron ze świeżymi pomidorami, oliwkami i mozzarellą.</p>
<p style="text-align: justify">Idę, bo malutki zaczyna się kręcić. Pójdziemy na spacer. Dzisiaj mamy misję. Chcę mu kupić większą kurteczkę na wiosnę i rozejrzeć się za matą edukacyjną. Poza tym idziemy na pocztę    i do urzędu skarbowego z pitem. A potem oczywiście do parku. Słońce za oknem zachęca do wyjścia.</p>
<p style="text-align: justify">Pozdrawiamy serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2012/04/27/nowe-%e2%80%9emocne%e2%80%9d-postanowienie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niedotrzymana obietnica.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2012/04/18/niedotrzymana-obietnica/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2012/04/18/niedotrzymana-obietnica/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Apr 2012 20:38:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=432</guid>
		<description><![CDATA[Obiecałam, że będę częściej pisać, ale stało się coś wręcz odwrotnego. Przepraszam. Mój synek sprawił, że zapominam o całym świecie. Wiem, że to nic odkrywczego, ale dziecko całkowicie zmienia świat i system wartości matki. Tymek jest wcześniaczkiem i wymaga więcej ciepła, niż dzidziuś urodzony w terminie. Dlatego często go przytulam, trzymam na kolankach, głaskam. Doszło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obiecałam, że będę częściej pisać, ale stało się coś wręcz odwrotnego. Przepraszam.</p>
<p style="text-align: justify">Mój synek sprawił, że zapominam o całym świecie. Wiem, że to nic odkrywczego, ale dziecko całkowicie zmienia świat i system wartości matki. Tymek jest wcześniaczkiem i wymaga więcej ciepła, niż dzidziuś urodzony w terminie. Dlatego często go przytulam, trzymam na kolankach, głaskam. Doszło do tego, że tak się domaga kontaktu, że nawet posiłki jem z nim na kolanach. Kupiłam sobie nosidełko, żeby móc z nim chodzić, bo klocek waży już 5,5 kg.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/04/2012-04-15-15.09.03.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-433" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/04/2012-04-15-15.09.03-200x300.jpg" alt="" width="200" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Niestety w ostatnim czasie nic nie schudłam. Chyba dlatego, że karmię piersią, zdarzają mi się napady głodu. Nagle robi mi się w żołądku tak pusto, że od razu muszę co zjeść. Również ostatni posiłek przesunął mi się na godzinę około 21.00, bo w nocy tez karmię. Mam tylko cichą nadzieję, że ostatecznie synek „wypije” z mlekiem choć kilka zbędnych kilogramów z mojego organizmu. Poza tym codziennie chodzimy na spacery, a nasz wózek wazy 21 kg, więc i spacer wymaga pewnego wysiłku. W najbliższą niedzielę mamy chrzciny Tymka i musiałam kupić nową sukienkę, w rozmiarze 42 (!), gdyż w dotychczasowe na razie się nie mieszczę. Niestety nie mam już pieniędzy na wiosenny płaszczyk i chyba będę musiała od kogoś pożyczyć, ale to taki kosmetyczny problem, nic wielkiego.</p>
<p>Jako niespodziankę podam, że już nie jestem na diecie niskobiałkowej. Okazało się, że Tymek nie ma skazy białkowej, tylko nie uregulowała się jeszcze jego gospodarka wydzielania potu. Poza tym mam strasznie ciepło w domu, mimo wietrzenia i zakręconych kaloryferów. I stąd ta wysypka, która obecnie zupełnie ustąpiła.</p>
<p>A teraz coś na temat odżywiania.<br />
Wczoraj na obiad zrobiłam ćwiartki z kurczaka w majonezie. Daniem tym zdobyłam serce męża podczas naszych pierwszych wspólnych wakacji &#8211; zrobiłam to danie na nasz wypad do Wenecji. Niestety nie zrobiłam potrawie zdjęć, ale wszystkiego się domyślicie.</p>
<p>Składniki dla 2 osób:</p>
<ul>
<li>2 ćwiartki z kurczaka</li>
<li>dwa woreczki ryżu</li>
<li>majonez</li>
<li>1 kostka rosołowa lub warzywna</li>
<li>przyprawy: pieprz, sól, rozmaryn (i co kto lubi)</li>
<li>bułka tarta</li>
</ul>
<p style="text-align: justify">Ryż gotujemy wg przepisu na opakowaniu. W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 180 stopni oraz przygotowujemy bulion z 1 kostki rosołowej lub warzywnej. Ćwiartki z kurczaka przyprawiamy. Ja osobiście wyciągam z nich wszystkie kości, rozkrajam i powstaje taki niby kotlet ze skórą, ale można tego nie robić i dać ćwiartkę w całości. Następnie ugotowany ryż nakładamy do naczynia żaroodpornego i polewamy wg uznania rosołkiem (nie trzeba wykorzystywać całego wywaru). Na ryż kładziemy ćwiartki w taki sposób, aby jak najwięcej go zakrywały (by w pieczeniu nie wysechł). Ćwiartki smarujemy na wierzchu obficie majonezem i posypujemy bułką tartą. Pieczemy do momentu zrumienienia się bułki. Warto pamiętać, że mięso bez kości pieczemy krócej niż to z kośćmi.<br />
Rafał był wczorajszym obiadem zachwycony.</p>
<p>No cóż wczoraj wspięłam się na wyżyny kulinarne ;0) a dzisiaj poszłam na totalną łatwiznę i kupiłam w budce kurczaka z rożna (można jeść ze skórą, bo jest wytopiona).</p>
<p>Pozdrawiam wszystkich znad jogurtu z suszoną śliwką!.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2012/04/18/niedotrzymana-obietnica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak to jest bez jogurcików?</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2012/03/14/jak-to-jest-bez-jogurcikow/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2012/03/14/jak-to-jest-bez-jogurcikow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Mar 2012 19:25:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[dieta niskowęglowodanowa skaza białkowa roladki kurczak szpinak rozmaryn]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=427</guid>
		<description><![CDATA[No i skończyła się moja dieta niskowęglowodanowa. Mój biedny organizm zwariuje. U mojego synka jest podejrzenie skazy białkowej. Byliśmy 3 dni w szpitalu  i lekarz pediatra kazał mi odrzucić wszystkie białka: jogurty, mleko, masło, ryby i jajka (czyli to, czego zazwyczaj najwięcej jadłam), cytrusy, czekoladę i orzechy. Teraz jako przekąski mam ciasteczka LU Go, macę, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">No i skończyła się moja dieta niskowęglowodanowa. Mój biedny organizm zwariuje. U mojego synka jest podejrzenie skazy białkowej. Byliśmy 3 dni w szpitalu  i lekarz pediatra kazał mi odrzucić wszystkie białka: jogurty, mleko, masło, ryby i jajka (czyli to, czego zazwyczaj najwięcej jadłam), cytrusy, czekoladę i orzechy. Teraz jako przekąski mam ciasteczka LU Go, macę, banany, jabłka, kabanosy i deserki przecierowe dla dzieci. Nie wiem, czy po tym nie przytyję. Zobaczymy. Trudno mi tez obejść się bez jogurtów, do których jestem bardzo przyzwyczajona i po prostu je lubię. Po cukrzycy, która na szczęście już minęła, zaczęłam już jeść różne owocowe smaki. Lubię szczególnie jogurty brzoskwiniowe, wiśniowe i malinowe. Jednak najważniejszy jest Tymuś i za bardzo mi zależy na karmieniu piersią, będę się słuchać lekarza i już je odstawiłam. Ostatnie miesiące mojego życia to niezłe hartowanie charakteru. Jeszcze trochę i będę jak ze stali <img src='http://iwona.superlinia.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Poza tym łykam witaminy dla matek karmiących i kwasy omega 3. Piję tez dziennie jedną szklankę musującego wapna, żeby mi się kości nie rozleciały. Słyszałam, że po porodzie bardzo wypadają włosy, ale na razie tego nie doświadczam</p>
<p><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/03/IMGP1944.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-428" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/03/IMGP1944-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Od kilku dni jest u nas moja teściowa – Wandzia &#8211; specjalistka od kuchni włoskiej. Wczoraj na obiad przygotowała roladki z piersi z kurczaka ze szpinakiem i serem żółtym. W każdą roladkę wkładała kawałeczek sera owiniętego jak paczuszka liśćmi szpinaku. Ja oczywiście miałam roladki bez sera. Do tego zapiekła ziemniaki z czosnkiem i świeżym rozmarynem. Jako dodatek mieliśmy brukselki z bułką tartą. Pycha! Mamma Mia!</p>
<p style="text-align: justify">Ponieważ mama Wandzia jest jeszcze u nas, dzisiaj wybieramy się z mężem do kina. Już nie mogę się doczekać…</p>
<p>Pa!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2012/03/14/jak-to-jest-bez-jogurcikow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miesiąc rodzinnego szczęścia.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2012/02/20/miesiac-rodzinnego-szczescia/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2012/02/20/miesiac-rodzinnego-szczescia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 00:19:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[polędwica szpinak mozarella żurawina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=414</guid>
		<description><![CDATA[﻿﻿Już piąty tydzień jesteśmy z Tymkiem w domu. Synuś śpi w łóżeczku. Mąż myje naczynia (w ogóle bardzo mi pomaga), a ja mam chwilkę na bloga. Muszę przyznać, że siedzenie w domu nie sprzyja utrzymywaniu szczupłej sylwetki. Ciągle mam ochotę na coś do jedzenia, na różne przekąski. Na szczęście w domu (oprócz dań głównych) mam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">﻿﻿Już piąty tydzień jesteśmy z Tymkiem w domu. Synuś śpi w łóżeczku. Mąż myje naczynia (w ogóle bardzo mi pomaga), a ja mam chwilkę na bloga. Muszę przyznać, że siedzenie w domu nie sprzyja utrzymywaniu szczupłej sylwetki. Ciągle mam ochotę na coś do jedzenia, na różne przekąski. Na szczęście w domu (oprócz dań głównych) mam prawie same zdrowe i lekkie przekąski, jogurty oraz owoce.  Z drugiej strony mam wrażenie, że karmienie piersią pomaga pozbyć się zbędnych kilogramów. Jem teraz naprawdę sporo, a jednak wskaźnik na wadze powolutku spada. Za to u Tymka z tygodnia na tydzień wzrasta. Synuś naprawdę imponująco przybiera na wadze.</p>
<p style="text-align: justify">Żeby było trochę o odżywianiu, napiszę, co dzisiaj zrobiliśmy na obiad: <strong>polędwicę z serem mozzarella, suszoną żurawiną i szpinakiem.</strong></p>

<a href='http://iwona.superlinia.pl/2012/02/20/miesiac-rodzinnego-szczescia/img_2600/' title='IMG_2600'><img width="150" height="150" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/02/IMG_2600-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_2600" title="IMG_2600" /></a>
<a href='http://iwona.superlinia.pl/2012/02/20/miesiac-rodzinnego-szczescia/img_2601/' title='IMG_2601'><img width="150" height="150" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/02/IMG_2601-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_2601" title="IMG_2601" /></a>
<a href='http://iwona.superlinia.pl/2012/02/20/miesiac-rodzinnego-szczescia/img_2604/' title='IMG_2604'><img width="150" height="150" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/02/IMG_2604-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_2604" title="IMG_2604" /></a>
<a href='http://iwona.superlinia.pl/2012/02/20/miesiac-rodzinnego-szczescia/img_2605/' title='IMG_2605'><img width="150" height="150" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/02/IMG_2605-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_2605" title="IMG_2605" /></a>

<p style="text-align: justify">Polędwicę należy w charakterystyczny sposób ponacinać. Robimy pierwsze nacięcie pośrodku wzdłuż polędwicy. Nacięcie powinno być głębokie, ale nie na wylot. Poza tym oba końce mięsa zostają nienacięte. Przy tym nacięciu robimy kolejne tak, aby rozkładając mięso zajmowało ono jak największą powierzchnię, a co za tym idzie będzie łatwiej ją nafaszerować. Gdy już ponacinamy polędwicę wystarczającą ilość razy, rozkładamy ją i kładziemy na mięso suszoną żurawinę (najlepiej niedosładzaną), pokrojoną kulkę mozzarelli w wersji light oraz uduszony szpinak (może być w liściach lub mrożony – ja dzisiaj miałam mrożony, ale lepszy jest świeży w liściach i wówczas go nie dusimy). Polędwicę „zamykamy” i zszywamy nitką lub wykałaczkami. Tak przygotowane mięso obsmażamy na oliwie, a następnie pieczemy w piekarniku w temp 200 stopni przez około 45 minut. Mięso przykrywamy ponakłuwaną folią aluminiową. Polędwicę kroimy w krążki. My ją jedliśmy z ziemniakami i sałatą. Danie jest bardzo smaczne i zdrowe. Polędwica to chude mięso, a żurawina i szpinak mają dużo cennych składników. Polecam wszystkim to proste, smaczne              i wykwintne danie.</p>
<p style="text-align: justify">Pozdrawiam ciepło wszystkich „Superliniowców”!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2012/02/20/miesiac-rodzinnego-szczescia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życie – reaktywacja.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2012/02/07/zycie-%e2%80%93-reaktywacja/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2012/02/07/zycie-%e2%80%93-reaktywacja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 22:25:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Tymon ciąża]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=409</guid>
		<description><![CDATA[Witajcie! Mam nadzieję że tu jeszcze ktoś zagląda. Powoli wracam do normalnego życia. Skończyło się moje leżenie i pobyty w szpitalach. Od trzech tygodni jestem przeszczęśliwą mamą. Mam synka Tymonka, który niedaleko mnie słodko sobie śpi. Jesteśmy już w domu i z tytułu urlopu macierzyńskiego wiodę życie gospodyni domowej. Opiekuję się Tymkiem, gotuję, prasuję pieluchy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie!</p>
<p style="text-align: justify">Mam nadzieję że tu jeszcze ktoś zagląda. Powoli wracam do normalnego życia. Skończyło się moje leżenie i pobyty w szpitalach. Od trzech tygodni jestem przeszczęśliwą mamą. Mam synka Tymonka, który niedaleko mnie słodko sobie śpi.  Jesteśmy już w domu i z tytułu urlopu macierzyńskiego wiodę życie gospodyni domowej. Opiekuję się Tymkiem, gotuję, prasuję pieluchy, oglądam seriale w TV. Wspaniale być mamą, a pełnienie roli gospodyni domowej też jest dla mnie ciekawym doświadczeniem.</p>
<p style="text-align: justify">Zaczęłam spotykać się z przyjaciółmi. Mam już zafarbowane włosy, wyregulowane brwi i twarz po peelingu. Byłam też z mężem przez dwie i pół godziny na studniówce, bo Rafał jest nauczycielem w liceum. Krótko mówiąc zaczynam normalnie żyć. Początkowo w domu było mi dziwnie, żartowałam, że mąż i mama, która do mnie przyjechała, powinni chodzić przy mnie w kitlach, aby choć trochę przypominali mi szpital, który długo był moim domem.</p>
<p style="text-align: justify">Co do odżywiania to obecnie jestem na dwóch dietach naraz: na diecie cukrzycowej i na diecie dla matek karmiących. Co do cukrzycy, to już mi ona mija. Po porodzie lekarze zalecili mi odstawienie insuliny, ale kazali jeszcze przez 8 tygodni być na diecie, więc staram się do tego stosować. Poziom cukru we krwi mam już w normie. Mierzę go sobie co najmniej 4 razy dziennie. Nadal unikam słodyczy, makaronów, białego pieczywa, większości słodkich owoców.</p>
<p style="text-align: justify">Co do diety matki karmiącej to jem teraz słabo przyprawione zupy, gotowane i duszone mięsa, sporo gotowanych warzyw i nabiału. Z owoców na razie mogę tylko jabłka (gotowane lub pieczone) i banany. Nadal preferuję ciemne pieczywo i chude wędlinki. Ostatni posiłek jem około godziny 20.00. Co do ilości to jem teraz sporo, aby mieć dużo pokarmu, bo mój maluszek uwielbia jeść i ładnie przybiera na wadze. Dodam, że z 13 kilogramów, które przybrałam w ciąży, straciłam już 6. Przyjemnie ubiera się mniejsze spodnie i bluzki, które w ciąży były zdecydowanie za ciasne.</p>
<p style="text-align: justify">Ogólnie czuję się dobrze. Jedyne co mi dokucza to słabe nogi. Po tych miesiącach leżenia na nowo uczę się chodzić.</p>
<p style="text-align: justify">Pozdrawiam ciepło i obiecuję częściej pisać.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/02/IMAG0979.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-410" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/02/IMAG0979-244x300.jpg" alt="" width="244" height="300" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2012/02/07/zycie-%e2%80%93-reaktywacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Święta z insuliną.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2012/01/15/swiateczny-post/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2012/01/15/swiateczny-post/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2012 19:57:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[gulasz]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[kaczka]]></category>
		<category><![CDATA[karp]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=403</guid>
		<description><![CDATA[Witajcie Kochani! Daaaaawno mnie tu nie było. Wiele tygodni spędziłam w szpitalu oraz w klinice w Poznaniu. Nie wiem też, kiedy się tu znowu pojawię, bo za kilka dni jadę z powrotem do Poznania. Jak się pewnie domyślacie, spodziewam się dziecka i to w związku z nim te wszystkie hospitalizacje. Oprócz wielu różnych komplikacji, około [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Witajcie Kochani!</p>
<p>Daaaaawno mnie tu nie było. Wiele tygodni spędziłam w szpitalu oraz w klinice w Poznaniu. Nie wiem też, kiedy się tu znowu pojawię, bo za kilka dni jadę z powrotem do Poznania. Jak się pewnie domyślacie, spodziewam się dziecka i to w związku z nim te wszystkie hospitalizacje. Oprócz wielu różnych komplikacji, około 7 tygodni temu wykryto u mnie cukrzycę ciążową i obecnie jestem na diecie cukrzycowej. Ten typ cukrzycy pojawia się między 24 a 28 tygodniem ciąży. Powodują ją hormony, które niejako wytrącają insulinę z organizmu kobiety i zazwyczaj mija po porodzie.</p>
<p style="text-align: justify">W klinice w Poznaniu poznałam wiele wspaniałych kobiet walczących o swoje dzieci, kobiet, które mają cukrzycę od wielu lat i świetnie sobie z tą chorobą radzą. Ściskam Was wszystkie serdecznie.Życie diabetyka nie jest łatwe, zwłaszcza takiego jak ja, który musi cały czas leżeć. Kilka razy dziennie mierzę sobie cukier i wstrzykuję insulinę. Dopiero się uczę, poznaję własny organizm. Sprawdzam, jak na mój cukier wpływają różne chleby, ryże i inne potrawy. Ogólnie nie jest źle i już w miarę potrafię utrzymać odpowiedni poziom cukru. Jem 5 &#8211; 6 posiłków dziennie. Ostatni o 21.30. Oczywiście nie mogę jeść słodyczy, za dużo makaronów, białego pieczywa ani słodkich owoców: bananów, gruszek, brzoskwiń i winogron. Za to mogę jeść dużo warzyw, mięs, wędlin, ryb, owoców morza, sera białego, jogurtów naturalnych. Piję dużo wody źródlanej. Unikam słodyczy dla diabetyków. Mój mąż uczy się gotować potrawy o niskim indeksie glikemicznym. Niedawno przygotował mi pyszny gulasz z marchewkowymi kluskami zamiast ziemniaków. Sos zaciągnął kromką chleba orkiszowego.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/01/IMAG0674.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-404" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/01/IMAG0674-280x300.jpg" alt="" width="280" height="300" /></a></p>
<p>Na Święta Bożego Narodzenia mama szykuje mi dużo karpia w galarecie (uwielbiam), schab w galarecie i pieczone mięsa. Pierogów mogę zjeść jednorazowo 6 sztuk. Mąż planuje zrobić m. in. piersi z kaczki w pomarańczach.<br />
Ponieważ nie mogę nic przyrządzić ani zrobić prezentów Rafcio i moja mama ubrali mi już w poniedziałek choinkę.</p>
<p style="text-align: justify">p.s.</p>
<p style="text-align: justify">Zamieszczam post jeszcze raz, bo zniknął ostatnio w tajemniczych okolicznościach</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2012/01/15/swiateczny-post/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smakołyki z telewizji.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2011/09/04/smakolyki-z-telewizji/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2011/09/04/smakolyki-z-telewizji/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Sep 2011 10:27:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[tosty mozzarella papryka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=399</guid>
		<description><![CDATA[Leżąc w łóżku przed telewizorem oglądam bardzo wiele programów kulinarnych. Na różnych kanałach występuje wielu znanych i megautalentowanych kucharzy i szefów kuchni. Na pewno znacie Nighellę Lawson czy Jamiego Oliviera. Ja polubiłam Gordona Ramsaya. Kiedyś wydawał mi się bardzo przemądrzały. Teraz uważam, że naprawdę wspiera tych gotujących pretendentów do tytułu „szefa kuchni”. Stara się ich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Leżąc w łóżku przed telewizorem oglądam bardzo wiele programów kulinarnych. Na różnych kanałach występuje wielu znanych i megautalentowanych kucharzy i szefów kuchni. Na pewno znacie Nighellę Lawson czy Jamiego Oliviera. Ja polubiłam Gordona Ramsaya. Kiedyś wydawał mi się bardzo przemądrzały. Teraz uważam, że naprawdę wspiera tych gotujących pretendentów do tytułu „szefa kuchni”. Stara się ich rozumieć. Daje rady. Lubię też programy, w których kucharze ze sobą konkurują i w ciekawy sposób przyrządzają te same produkty. Jednak nową kulinarną gwiazdą, którą odkryłam jest Buddy Valastro na kanale TLC. Przede wszystkim jest on bardzo znanym cukiernikiem, ale gotowanie to też jego pasja. Buddy prezentuje w telewizji proste i ciekawe potrawy, z których wiele można samemu zrobić w domu. Wiem, bo mój mąż mi już przygotował wg przepisu Buddy&#8217;ego włoskie tosty.</p>
<p><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/09/IMG_2267.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-400" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/09/IMG_2267-300x222.jpg" alt="" width="300" height="222" /></a></p>
<p>Oto przepis:</p>
<p>– chleb tostowy (my kupiliśmy „3 ziarna”)</p>
<p>– ser mozzarella (kulka)</p>
<p>– szynka parmeńska lub szarcwaldzka</p>
<p>– duszona papryka (Rafcio wziął marynowaną)</p>
<p>– oliwa z oliwek.</p>
<p style="text-align: justify">Jak się przyrządza tosty to na pewno wiecie. Dodam tylko, że zrobionego tosta smarujemy pędzelkiem z obu stron oliwą z oliwek i … do tostera &#8211; opiekacza. Pycha! Pycha! Pycha!</p>
<p style="text-align: justify">Moim zdaniem w takim toście tuczący jest tylko ten plasterek mozarelli. Reszta jest zdrowa. Dziś, Rafcio znowu zrobił mi na śniadanie te tosty, bo w poniedziałek wracam do szpitala i tamtejszego jedzenia i pewnie nie odezwę się do Was przez jakiś czas.</p>
<p>Pozdrawiam.</p>
<p>p.s.</p>
<p>Swoją drogą byłoby fajnie, gdyby w Superlinii ukazał się artykuł, gdzie ocenionoby, który z telewizyjnych szefów kuchni przygotowuje najzdrowsze dania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2011/09/04/smakolyki-z-telewizji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

