<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Potyczki nad wagą</title>
	<atom:link href="http://iwona.superlinia.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://iwona.superlinia.pl</link>
	<description>blog Iwony Szymczak</description>
	<lastBuildDate>Sun, 15 Jan 2012 19:59:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Święta z insuliną.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2012/01/15/swiateczny-post/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2012/01/15/swiateczny-post/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2012 19:57:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[gulasz]]></category>
		<category><![CDATA[insulina]]></category>
		<category><![CDATA[kaczka]]></category>
		<category><![CDATA[karp]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=403</guid>
		<description><![CDATA[Witajcie Kochani! Daaaaawno mnie tu nie było. Wiele tygodni spędziłam w szpitalu oraz w klinice w Poznaniu. Nie wiem też, kiedy się tu znowu pojawię, bo za kilka dni jadę z powrotem do Poznania. Jak się pewnie domyślacie, spodziewam się dziecka i to w związku z nim te wszystkie hospitalizacje. Oprócz wielu różnych komplikacji, około [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Witajcie Kochani!</p>
<p>Daaaaawno mnie tu nie było. Wiele tygodni spędziłam w szpitalu oraz w klinice w Poznaniu. Nie wiem też, kiedy się tu znowu pojawię, bo za kilka dni jadę z powrotem do Poznania. Jak się pewnie domyślacie, spodziewam się dziecka i to w związku z nim te wszystkie hospitalizacje. Oprócz wielu różnych komplikacji, około 7 tygodni temu wykryto u mnie cukrzycę ciążową i obecnie jestem na diecie cukrzycowej. Ten typ cukrzycy pojawia się między 24 a 28 tygodniem ciąży. Powodują ją hormony, które niejako wytrącają insulinę z organizmu kobiety i zazwyczaj mija po porodzie.</p>
<p style="text-align: justify">W klinice w Poznaniu poznałam wiele wspaniałych kobiet walczących o swoje dzieci, kobiet, które mają cukrzycę od wielu lat i świetnie sobie z tą chorobą radzą. Ściskam Was wszystkie serdecznie.Życie diabetyka nie jest łatwe, zwłaszcza takiego jak ja, który musi cały czas leżeć. Kilka razy dziennie mierzę sobie cukier i wstrzykuję insulinę. Dopiero się uczę, poznaję własny organizm. Sprawdzam, jak na mój cukier wpływają różne chleby, ryże i inne potrawy. Ogólnie nie jest źle i już w miarę potrafię utrzymać odpowiedni poziom cukru. Jem 5 &#8211; 6 posiłków dziennie. Ostatni o 21.30. Oczywiście nie mogę jeść słodyczy, za dużo makaronów, białego pieczywa ani słodkich owoców: bananów, gruszek, brzoskwiń i winogron. Za to mogę jeść dużo warzyw, mięs, wędlin, ryb, owoców morza, sera białego, jogurtów naturalnych. Piję dużo wody źródlanej. Unikam słodyczy dla diabetyków. Mój mąż uczy się gotować potrawy o niskim indeksie glikemicznym. Niedawno przygotował mi pyszny gulasz z marchewkowymi kluskami zamiast ziemniaków. Sos zaciągnął kromką chleba orkiszowego.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/01/IMAG0674.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-404" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2012/01/IMAG0674-280x300.jpg" alt="" width="280" height="300" /></a></p>
<p>Na Święta Bożego Narodzenia mama szykuje mi dużo karpia w galarecie (uwielbiam), schab w galarecie i pieczone mięsa. Pierogów mogę zjeść jednorazowo 6 sztuk. Mąż planuje zrobić m. in. piersi z kaczki w pomarańczach.<br />
Ponieważ nie mogę nic przyrządzić ani zrobić prezentów Rafcio i moja mama ubrali mi już w poniedziałek choinkę.</p>
<p style="text-align: justify">p.s.</p>
<p style="text-align: justify">Zamieszczam post jeszcze raz, bo zniknął ostatnio w tajemniczych okolicznościach</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2012/01/15/swiateczny-post/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smakołyki z telewizji.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2011/09/04/smakolyki-z-telewizji/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2011/09/04/smakolyki-z-telewizji/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Sep 2011 10:27:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[tosty mozzarella papryka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=399</guid>
		<description><![CDATA[Leżąc w łóżku przed telewizorem oglądam bardzo wiele programów kulinarnych. Na różnych kanałach występuje wielu znanych i megautalentowanych kucharzy i szefów kuchni. Na pewno znacie Nighellę Lawson czy Jamiego Oliviera. Ja polubiłam Gordona Ramsaya. Kiedyś wydawał mi się bardzo przemądrzały. Teraz uważam, że naprawdę wspiera tych gotujących pretendentów do tytułu „szefa kuchni”. Stara się ich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Leżąc w łóżku przed telewizorem oglądam bardzo wiele programów kulinarnych. Na różnych kanałach występuje wielu znanych i megautalentowanych kucharzy i szefów kuchni. Na pewno znacie Nighellę Lawson czy Jamiego Oliviera. Ja polubiłam Gordona Ramsaya. Kiedyś wydawał mi się bardzo przemądrzały. Teraz uważam, że naprawdę wspiera tych gotujących pretendentów do tytułu „szefa kuchni”. Stara się ich rozumieć. Daje rady. Lubię też programy, w których kucharze ze sobą konkurują i w ciekawy sposób przyrządzają te same produkty. Jednak nową kulinarną gwiazdą, którą odkryłam jest Buddy Valastro na kanale TLC. Przede wszystkim jest on bardzo znanym cukiernikiem, ale gotowanie to też jego pasja. Buddy prezentuje w telewizji proste i ciekawe potrawy, z których wiele można samemu zrobić w domu. Wiem, bo mój mąż mi już przygotował wg przepisu Buddy&#8217;ego włoskie tosty.</p>
<p><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/09/IMG_2267.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-400" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/09/IMG_2267-300x222.jpg" alt="" width="300" height="222" /></a></p>
<p>Oto przepis:</p>
<p>– chleb tostowy (my kupiliśmy „3 ziarna”)</p>
<p>– ser mozzarella (kulka)</p>
<p>– szynka parmeńska lub szarcwaldzka</p>
<p>– duszona papryka (Rafcio wziął marynowaną)</p>
<p>– oliwa z oliwek.</p>
<p style="text-align: justify">Jak się przyrządza tosty to na pewno wiecie. Dodam tylko, że zrobionego tosta smarujemy pędzelkiem z obu stron oliwą z oliwek i … do tostera &#8211; opiekacza. Pycha! Pycha! Pycha!</p>
<p style="text-align: justify">Moim zdaniem w takim toście tuczący jest tylko ten plasterek mozarelli. Reszta jest zdrowa. Dziś, Rafcio znowu zrobił mi na śniadanie te tosty, bo w poniedziałek wracam do szpitala i tamtejszego jedzenia i pewnie nie odezwę się do Was przez jakiś czas.</p>
<p>Pozdrawiam.</p>
<p>p.s.</p>
<p>Swoją drogą byłoby fajnie, gdyby w Superlinii ukazał się artykuł, gdzie ocenionoby, który z telewizyjnych szefów kuchni przygotowuje najzdrowsze dania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2011/09/04/smakolyki-z-telewizji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łóżkowe niedole.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2011/08/31/390/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2011/08/31/390/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Aug 2011 21:33:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[szpital łóżko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=390</guid>
		<description><![CDATA[Znowu długo się nie odzywałam, a to za sprawą mojego zdrowia. Kilka dni temu wyszłam ze szpitala. Spędziłam tam dwa tygodnie. Teraz muszę bezwzględnie leżeć w łóżku. Jeszcze dokładnie nie wiem ile czasu, ale raczej dłuuugo. Więc Kochani, w najbliższym czasie nic Wam nie ugotuję, ani nie będę robiła nic ciekawego, ale bloga postaram się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Znowu długo się nie odzywałam, a to za sprawą mojego zdrowia. Kilka dni temu wyszłam ze szpitala. Spędziłam tam dwa tygodnie. Teraz muszę bezwzględnie leżeć w łóżku. Jeszcze dokładnie nie wiem ile czasu, ale raczej dłuuugo. Więc Kochani, w najbliższym czasie nic Wam nie ugotuję, ani nie będę robiła nic ciekawego, ale bloga postaram się pisać. Teraz gotowaniem w 100% zajmuje się mój mąż i robi to całkiem dobrze.</p>
<p style="text-align: justify">Dzisiaj chcę napisać kilka słów na temat tego, jak trudno w szpitalu dbać o zdrowe odżywianie. Znacie zapewne opinie na temat szpitalnego jedzenia: małe porcje, niedoprawione, bez wyrazu, ale raczej nietuczące. Co z tego, kiedy odwiedzający mnie przyjaciele i mąż przynosili mi mnóstwo frykasów: czekoladek, batoników, soczków. Nie obyło się też bez ciasta, naleśników i gofrów. To jeszcze nic, dziewczynie leżącej obok mnie krewni przynosili nawet pizzę. Ja wiem, że w szpitalu nie powinno się odchudzać i naprawdę tego nie robiłam. Jadłam wszystko i wszystkie frykasy. Jednak to obecne leżenie w domu nie daje mi możliwości spalenia tego, co tam zjadłam. Poza tym teraz znajomi odwiedzają mnie w domu. Ale proszę ich już o zdrowe rzeczy: jogurty, maślanki, owoce. Wczoraj przyjaciółka przyniosła mi sałatkę grecką, Jest trochę lepiej. Jednak i tak myślę o tym, ile kilogramów mi przybędzie po tym długim leżeniu. Może zacznę już odkładać pieniądze na dietetyka?</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/08/IMAG0005.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-397" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/08/IMAG0005-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Pozdrawiam z domowego łóżka sprzed telewizora i&#8230;. netbooka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2011/08/31/390/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Historia tycia…. Jak to kiedyś ze mną było.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2011/07/28/historia-tycia%e2%80%a6-jak-to-kiedys-ze-mna-bylo/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2011/07/28/historia-tycia%e2%80%a6-jak-to-kiedys-ze-mna-bylo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jul 2011 09:29:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[zapiekanka pizza makaron tycie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=386</guid>
		<description><![CDATA[Jako dziecko byłam bardzo chuda. Rodzice głowili się, jak mnie zachęcić do jedzenia. Jedną z metod (wiem, że niepedagogiczną ☺) było miksowanie zupy i wlewanie jej do kieliszka, aby wypić„zdrówko”. Pamiętam sytuacje, kiedy wpakowałam sobie do talerza żywego kurczaczka mojej babci, aby nie zjeść zupy. Ślęczałam nad jedzeniem, aż zupełnie wystygło. Kanapki chowałam do szuflad [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Jako dziecko byłam bardzo chuda. Rodzice głowili się, jak mnie zachęcić do jedzenia. Jedną z metod (wiem, że niepedagogiczną ☺) było miksowanie zupy i wlewanie jej do kieliszka, aby wypić„zdrówko”. Pamiętam sytuacje, kiedy wpakowałam sobie do talerza żywego kurczaczka mojej babci, aby nie zjeść zupy. Ślęczałam nad jedzeniem, aż zupełnie wystygło. Kanapki chowałam do szuflad w swoim pokoju itp. Chudą dziewczyną byłam do ukończenia liceum &#8211; przy 158 cm wzrostu ważyłam 48 kg.</p>
<p style="text-align: justify">Na studiach dużo się zmieniło. Mniej regularnie jadłam, częściej jadałyśmy z koleżankami wieczorami i nocami. Częściej również jadałam pizzę, spaghetti i zaczęłam tyć. Na początku piątego roku studiów ważyłam około 70 kg. I wtedy pierwszy raz zaczęłam się odchudzać. W ciągu pół roku zrzuciłam około 20 kg i wróciłam prawie do poprzedniej sylwetki. Bardzo się z tego cieszyłam. Znowu mogłam kupować ubrania w małych rozmiarach. Miałam dobrą kondycję fizyczną. Dobrze się czułam. I właśnie wtedy dosięgła mnie strzała Amora… Mój, wówczas przyszły, mąż bardzo lubił kuchnię włoską. Trochę dlatego, że miał włoskiego ojczyma i jego mama od jakiegoś czasu tak gotowała. Rafał szybko i z sukcesem opanował tajniki tej kuchni. Pamiętam, jak przygotował dla mnie po raz pierwszy pizzę. To była tak pyszna pizza, że zakochałam się w nim od pierwszego kęsa. Uczucie między nami pięknie się rozwijało, a wraz za nim rozwijały się nasze komórki tłuszczowe. Bardzo często gotowaliśmy sobie makarony, pizze (dziwne, że zapomnieliśmy o istnieniu np. sałatki śródziemnomorskiej czy owoców morza) i po kilku latach moja waga wskazywał już nieco ponad 80 kg!  Przeżyłam szok (nie wiadomo czemu, przecież sama na to zapracowałam). Jak już pisałam w pierwszych postach, miałam też kiepskie wyniki: podwyższony cukier i cholesterol. Wtedy postanowiłam, że to musi się zmienić. Resztę już znacie, pojechałam do dietetyka do Poznania, przeszłam na dietę i zwiększyłam aktywność fizyczną  itd…</p>
<p style="text-align: justify">Teraz staram się pilnować z tym, co jem. Pisząc tego posta jem sobie dietetyczny deser           z mleka, żelatyny, serka homogenizowanego, słodzika w płynie i przyprawy do deserów. Tę smakowitość przygotowała moja bratowa – Kasia. Przepis jest oparty na diecie Dukana. Kasia i mój brat jakiś czas temu byli na Dukanie. Bardzo ładnie schudli i robili to mądrze. To znaczy: do diety pili rozcieńczony <strong><em>proszek zasadowy. </em></strong>Wiadomo, że dieta Dukana jest kwaśna i zakwasza organizm, a zwłaszcza stawy i nerki. Proszek zasadowy neutralizuje tę kwasowość  i w związku z tym organizm się nie zakwasza.</p>
<p style="text-align: justify">Muszę kończyć, bo Kasia woła mnie na warzywną zapiekankę.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/07/2011-07-28-11.03.08.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-387" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/07/2011-07-28-11.03.08-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center"><em>A oto i ona &#8211; zapiekanka Kasi.</em></p>
<p style="text-align: justify">Pozdrawiam wszystkich chudych, puszystych i tych „ pomiędzy” !</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2011/07/28/historia-tycia%e2%80%a6-jak-to-kiedys-ze-mna-bylo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdrowe odżywianie razy dwa, czyli jak to jest we dwoje.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2011/07/17/zdrowe-odzywianie-razy-dwa-czyli-jak-to-jest-we-dwoje/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2011/07/17/zdrowe-odzywianie-razy-dwa-czyli-jak-to-jest-we-dwoje/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Jul 2011 22:29:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[razem szpinak kurczak mozzarella oliwki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=380</guid>
		<description><![CDATA[Dawno się nie odzywałam. Byłam na wakacjach. Ale nie o nich chcę napisać. Wiele razy opisywałam sytuacje, w których razem z mężem przygotowujemy sobie jedzenie. Mam to szczęście, że w staraniach o ładną sylwetę i o zdrowie, nie jestem sama. Mam sprzymierzeńca – mojego męża Rafała. O to co jemy, razem dbamy od około półtora [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Dawno się nie odzywałam. Byłam na wakacjach. Ale nie o nich chcę napisać. Wiele razy opisywałam sytuacje, w których razem z mężem przygotowujemy sobie jedzenie. Mam to szczęście, że w staraniach o ładną sylwetę i o zdrowie, nie jestem sama. Mam sprzymierzeńca – mojego męża Rafała.<a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/07/Schowek.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-381" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/07/Schowek-300x239.jpg" alt="" width="300" height="239" /></a></p>
<p style="text-align: justify">O to co jemy, razem dbamy od około półtora roku. Wcześniej (w 2008 r.) sama byłam na diecie opracowanej przez dietetyka i po roku czasu, kiedy zrzuciłam 30 kilo, mąż zdecydował się na to samo. Również odwiedził dietetyka i zaczął stosować się do jego rad. Rafał również zrzucił 30 kilo, ale w o wiele krótszym czasie niż ja. Mężczyźni tak mają. Kiedy obydwoje skończyliśmy swoje indywidualne diety (bo się od siebie różniły), zaczęliśmy wspólnie gotować i dbać o to, co jemy. Od tamtego czasu nawzajem się wspieramy. Chociaż jak teraz na to patrzę, to nawet nie jest to wspieranie, bo wsparcie chyba jest nam niepotrzebne. Nie mamy poczucia, że jest nam ciężko, więc chyba nie musimy się wspierać. Razem robimy zakupy, planujemy poszczególne (zaznaczam <span style="text-decoration: underline">pyszne</span>) posiłki. Kupujemy owoce, zdrowe przekąski. Ostatni posiłek jemy około godziny 19.00. Czasami lubimy poszaleć i idziemy na pizzę lub pieczemy żeberka. Nie żałujemy sobie niczego podczas świąt i różnych uroczystości. Muszę powiedzieć, że jemy zdrowo, ale i bardzo smacznie. Nauczyliśmy się nowych przepisów. Stale próbujemy czegoś nowego. I sprawia nam to frajdę. Dbanie o zdrowie nie musi być uciążliwe. Nie musi być wyrzeczeniem. A jest to jeszcze jedna płaszczyzna, która nas do siebie zbliża.</p>
<p><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/07/IMG_1926.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-382" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/07/IMG_1926-300x278.jpg" alt="" width="300" height="278" /></a></p>
<p>Nasz dzisiejszy obiad: <span style="text-decoration: underline">szpinakowa sałatka z kurczakiem</span>.</p>
<p>Składniki dla 2 osób:</p>
<ul>
<li>2 piersi z kurczaka</li>
<li>1 mozzarella</li>
<li>oliwki czarne i zielone</li>
<li>pomidory</li>
<li>cebula</li>
<li>opakowanie świeżego szpinaku</li>
<li>pestki z dyni</li>
<li>mąka ziemniaczana</li>
<li>2 sosy do sałatek</li>
</ul>
<p>Piersi kroimy na małe kawałeczki, obtaczamy w mące i podsmażamy na oleju. Liście szpinaku myjemy i osuszamy. Kroimy pomidory, oliwki, mozarellę i cebulę. Pestki z dyni prażymy na suchej patelni (bez dodatku oleju, same w sobie są jego źródłem). Następnie wszystkie składniki mieszamy i dodajemy sosy. Sałatki wychodzi bardzo dużo i jest bardzo smaczna. Polecamy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2011/07/17/zdrowe-odzywianie-razy-dwa-czyli-jak-to-jest-we-dwoje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Siła Magnum.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2011/06/23/sila-magnum/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2011/06/23/sila-magnum/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Jun 2011 20:01:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[lody Magnum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=376</guid>
		<description><![CDATA[Dawno się nie odzywałam. Nie do końca z mojej winy. Jestem nauczycielem i mam w pracy okres sprawozdawczy, a że pracuję w kilku miejscach, to mam tego pisania naprawdę dużo. T Najbliższy weekend będzie naprawdę pracowity, mimo, że będę siedziała w domu. Mam jeszcze sporo pisania. Nie pisałam o tym nigdy, ale uwielbiam lody MAGNUM. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Dawno się nie odzywałam. Nie do końca z mojej winy. Jestem nauczycielem i mam w pracy okres sprawozdawczy, a że pracuję w kilku miejscach, to mam tego pisania naprawdę dużo. T Najbliższy weekend będzie naprawdę pracowity, mimo, że będę siedziała w domu. Mam jeszcze sporo pisania.<a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/06/IMG_1924.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-377" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/06/IMG_1924-229x300.jpg" alt="" width="229" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Nie pisałam o tym nigdy, ale uwielbiam lody MAGNUM. Teraz, kiedy mamy lato, ta słabość daje o sobie najbardziej znać. Niemal co niedzielę po mszy św. mąż namawia mnie na te lody i… ja często ulegam. Moje ulubione to MAGNUM ALMOND (w mlecznej czekoladzie z kawałkami migdałów), ale nie pogardzę też MAGNUM GOLD (w mlecznej czekoladzie i karmelu). Najrzadziej sięgam po MAGNUM CLASSIC (w gorzkiej czekoladzie)  i MAGNUM DOUBLE CHOCOLAT (dwie warstwy gorzkiej czekolady, a między nimi płynna czekolada).</p>
<p>Co ciekawe, sprawdziłam kiedyś, ile te lody mają kalorii, i tak:</p>
<p>♥ MAGNUM ALMOND – 280 kcal</p>
<p>♥ MAGNUM GOLD – 280 kcal</p>
<p>♥ MAGNUM CLASSIC – 260 kcal</p>
<p>♥ MAGNUM DOUBLE CHOCOLAT – 320 kcal (barrrdzo słodkie)</p>
<p>Wiem, że każdy z tych lodów ma sporo kalorii, ale i tak myślałam, że będzie ich więcej. Przeciętny lód rożek ma ich 200, więc te 80 kcal to już nie tak dużo więcej, a MAGNUM naprawdę jest pyszny.</p>
<p>Oczywiście nie jem tych lodów za często i dodam, że nadal z mężem zdrowo się odżywiamy. Dzisiaj na obiad była sałata z kurczakiem, mozzarellą, pestkami dyni, oliwkami i cebulką. Pyszne letnie jedzenie.</p>
<p>Pozdrawiam i życzę udanych urlopów ☺☺☺</p>
<p>P.S. A znacie jakieś inne rodzaje lodów MAGNUM?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2011/06/23/sila-magnum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obiad w stylu śródziemnomorskim.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2011/06/12/obiad-w-stylu-srodziemnomorskim/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2011/06/12/obiad-w-stylu-srodziemnomorskim/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Jun 2011 22:19:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[feta mozarella sałata amaretto kurczak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=368</guid>
		<description><![CDATA[Długo się nie odzywałam. Miałam sporo spraw na głowie tak w pracy, jak i w szkole. Poza tym ostatnio mamy sporo spotkań i miłych chwil ze znajomymi. I takie właśnie spotkanie mieliśmy dzisiaj. Zaprosiliśmy do nas na obiad kolegę Rafcia z żoną. Podaliśmy piersi z kurczaka po śródziemnomorsku. Danie bardzo proste, smaczne i zdrowe. Oto [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Długo się nie odzywałam. Miałam sporo spraw na głowie tak w pracy, jak i w szkole. Poza tym ostatnio mamy sporo spotkań i miłych chwil ze znajomymi.</p>
<p style="text-align: justify">I takie właśnie spotkanie mieliśmy dzisiaj. Zaprosiliśmy do nas na obiad kolegę Rafcia z żoną. Podaliśmy <strong>piersi z kurczaka po śródziemnomorsku.</strong> Danie bardzo proste, smaczne i zdrowe.</p>
<p>Oto przepis (w zależności od ilości gości, należy zmienić proporcje):</p>
<p>- piersi z kurczaka (około 80 dag),</p>
<p>- mrożony szpinak (całe opakowanie),</p>
<p>- suszone pomidory,</p>
<p>- oliwki,</p>
<p>- ser feta</p>
<p>- ryż.</p>
<p style="text-align: justify">Piersi kroimy w małe kawałki, przyprawiamy i podsmażamy bez oliwy. Do tego dodajemy (może być zamrożony) szpinak, następnie oliwki (gdy szpinak będzie już rozmrożony) i pokrojone suszone pomidory. Całość chwilkę dusimy. W tym czasie kroimy lub kruszymy fetę.</p>
<p style="text-align: justify">Danie podajemy z ryżem i posypujemy je pokruszona fetą. Przepis jest tak prosty, że każdy może je zrobić. Zajmuje do tego niewiele czasu (około godzinki).<a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/06/IMG_1803.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-369" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/06/IMG_1803-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Do tego zrobiłam mix sałat z pomidorkami cherry, cebulką, oliwkami i serem mozzarella. Dodałam sos paprykowo – ziołowy. Jedzenie bardzo mi smakowało. Nic nam nie zostało. Na deser podaliśmy lody z likierem włoskim Amaretto, a do picia: wodę mineralną niegazowaną z lodem i pietruszką oraz wino portugalskie, które przynieśli znajomi. Bardzo lubimy gotować dla naszych przyjaciół i popołudnie było bardzo udane.</p>
<p>Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2011/06/12/obiad-w-stylu-srodziemnomorskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I znowu… &#8220;Ważna mama, ważny tata&#8221;</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2011/06/01/i-znowu%e2%80%a6-wazna-mama-wazny-tata/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2011/06/01/i-znowu%e2%80%a6-wazna-mama-wazny-tata/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Jun 2011 19:46:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[festyn Pascal Brodnicki tort kalmary sałata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=361</guid>
		<description><![CDATA[Często nie mogę się nadziwić, jak ten czas leci. W moim życiu bardzo dużo się dzieje i czasami mam wrażenie, że jeden tydzień trwa i trwa. Ale to tylko złudzenie, bo jak patrzę na kalendarz, to przezywam szok. Generalnie staram się nie marnować czasu i dobrze wykorzystywać każdą chwilkę. Pamiętam również o odpoczynku i sprawach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Często nie mogę się nadziwić, jak ten czas leci. W moim życiu bardzo dużo się dzieje i czasami mam wrażenie, że jeden tydzień trwa i trwa. Ale to tylko złudzenie, bo jak patrzę na kalendarz, to przezywam szok. Generalnie staram się nie marnować czasu i dobrze wykorzystywać każdą chwilkę. Pamiętam również o odpoczynku i sprawach duchowych,  a przynajmniej się staram pamiętać :0)</p>
<p style="text-align: justify">I znowu przyszedł maj, a z nim festyn rodzinny <strong><em>„Ważna mama, ważny tata…”.</em></strong> W tym roku impreza dotyczy szczególnie pozyskiwania kandydatów na rodziny zastępcze  i bierze w niej udział większość miejskich organizacji pozarządowych (jak już kiedyś pisałam należę do Towarzystwa Przyjaciół Dzieci) oraz instytucji działających na rzecz dziecka i rodziny. Sama kiedyś pracowałam z rodzinami zastępczymi i wiem, jak bardzo brakuje ludzi, którzy by pokochali i przyjęli do siebie inne dzieci.</p>
<p style="text-align: justify">Kilka słów o festynie. Mimo, że w tym samym czasie odbywała się inna miejska impreza, było przyjemnie. Chociaż sporo się napracowaliśmy. Organizowaliśmy przeróżne konkursy z nagrodami dla dzieci. Dzieciaki rzucały do celu i malowały swoje rodziny. Było tez sporo chętnych do zabaw z chustą integracyjną. Dobrze, że mieliśmy naprawdę dużo nagród i dyplomów. W pracy pomagali nam wolontariusze. Obok naszego stoiska stał namiot Stowarzyszenia Rodzin Zastępczych „Tęcza”. Mieli mnóstwo pysznego ciasta i (na co czekam każdego roku) fontannę czekoladową. Nie muszę chyba pisać, że sama skusiłam się na dwa owocowe szaszłyki w czekoladzie :0) Nie odmówiłam sobie również dwóch kawałków ciasta, połowy pajdy chleba z domowym smalcem i ogórkiem kiszonym oraz odrobiny bigosu. Ale to nie wszystko. Mąż zrobił mi niespodziankę. W tym samym czasie, po drugiej stronie Rynku na scenie <strong><em>Pascal Brodnicki</em></strong> przygotowywał sałatkę z kalmarami.</p>
<p><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/06/pascal.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-362" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/06/pascal-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Mój Rafcio uważnie słuchał i śledził kulinarne poczynania Pascala, po czym otrzymał porcję takiej sałatki, którą zresztą mi przyniósł. Sałatka była bardzo smaczna. Co ciekawe Pascal pomieszał różne rodzaje sałat. Nie wiedziałam np., że jest sałata o smaku musztardy. Poza tym do sałaty Pascal dodał kwiaty (bratki i inne). Oryginalny sos pasował do wszystkich składników. Całość była bardzo dobrze skomponowana. Nigdy nie sądziłam, że będę jadła potrawę tego znanego kucharza.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/06/IMGP9364.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-363" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/06/IMGP9364-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Festyn trwał do godziny 15.00. A potem pojechałam do znajomych na wieś. Tam zrobiliśmy sobie grilla, ale to już zupełnie inna historia :0)</p>
<p style="text-align: justify">P.S. Zobaczcie, co potrafi zrobić zakochana kobieta! Tego torta upiekła i przystroiła moja znajoma – Patrycja na 22 urodziny swoje chłopaka. Nie dość, że ślicznie wygląda, to jeszcze jak smakowało! Pozdrawiam Patrycję i Radka i jeszcze raz 100 lat!</p>
<p><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/06/2011-05-28-21.53.56_filtered.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-364" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/06/2011-05-28-21.53.56_filtered-300x247.jpg" alt="" width="300" height="247" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2011/06/01/i-znowu%e2%80%a6-wazna-mama-wazny-tata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Grillowe szaleństwo.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2011/05/22/grillowe-szalenstwo/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2011/05/22/grillowe-szalenstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 May 2011 18:47:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[grill dzik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=357</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnim numerze SuperLinii jest artykuł na temat zdrowego grillowania. Mam o tym cos do powiedzenia. U nas również rozpoczął się grillowy sezon. Dwa razy robiliśmy już grilla z przyjaciółmi  i jeden raz użyliśmy w domu grilla elektrycznego, a to jeszcze nie koniec, to dopiero początek. Nie wyobrażam sobie rezygnowania z takiej przyjemności jak grill [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">W ostatnim numerze SuperLinii jest artykuł na temat zdrowego grillowania. Mam o tym cos do powiedzenia.</p>
<p style="text-align: justify">U nas również rozpoczął się <span style="text-decoration: underline">grillowy sezon</span>. Dwa razy robiliśmy już grilla z przyjaciółmi  i jeden raz użyliśmy w domu grilla elektrycznego, a to jeszcze nie koniec, to dopiero początek. Nie wyobrażam sobie rezygnowania z takiej przyjemności jak grill w miłym towarzystwie. Nie wyobrażam też sobie takiej sytuacji, że tylko patrzę, jak inni jedzą, a sama odmawiam sobie tego jedzonka w ramach dążenia do szczupłej sylwetki. Jeszcze nie zwariowałam. Grilllować można zdrowo. Wystarczy zamienić tłuste żeberka, czy boczek (chociaż bardzo lubię i czasami sobie pozwalam) na drób, warzywa czy owoce morza. Zapewniam, że szaszłyki z krewetek czy kalmarów smakują wyśmienicie. Równie smaczny jest grillowany łosoś lub tuńczyk. Myślę, że pstrąg tez byłby fantastyczny, ale jeszcze nie próbowałam.  Trzeba tylko zadbać o odpowiednie przyprawy.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/2011-05-21-18.18.07.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-358" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/2011-05-21-18.18.07-300x234.jpg" alt="" width="300" height="234" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Moi przyjaciele przygotowali na jeden z wieczorów szaszłyki z dzika. Były cudownie pyszne,  a mięso było tak chude i delikatne, że niemal rozpływało się w ustach. Pierwszy raz w życiu jadłam tę pychotkę i mam nadzieję, że taka okazja jeszcze się powtórzy.</p>
<p style="text-align: justify">Co do warzyw, to mi najbardziej smakuje grillowany bakłażan, cukinia i szparagi (grillujemy w folii aluminiowej z dodatkiem soli i cukru).</p>
<p style="text-align: justify">Dodam, że pieczone mięsa i warzywa jem bez pieczywa. Unikam chleba, bułek. Nie powinniśmy łączyć tłuszczy z węglowodanami, bo to właśnie najbardziej tuczy. Ostatnio czytałam w prasie wywiad z pewnym dietetykiem, który to potwierdził. Powiedział, że jak mamy ochotę na golonkę, to nie ma sprawy, możemy ją zjeść, ale właśnie bez chleba i ziemniaków, bez węglowodanów. Bo to co nas najbardziej tuczy, to nie tłuszcze… to cukry.</p>
<p><strong>Ściskam wszystkich Grillożerców!!</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2011/05/22/grillowe-szalenstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Coś dla zdrowia i… przyrody.</title>
		<link>http://iwona.superlinia.pl/2011/05/07/cos-dla-zdrowia-i%e2%80%a6-przyrody/</link>
		<comments>http://iwona.superlinia.pl/2011/05/07/cos-dla-zdrowia-i%e2%80%a6-przyrody/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 May 2011 20:01:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Zielony Las sprzątanie rukola tuńczyk oliwki mozarella]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://iwona.superlinia.pl/?p=347</guid>
		<description><![CDATA[Sobotni ranek przywitał nas piękną pogodą. Słońce świeciło, a na niebie nie było ani jednej chmurki. Dobrze się złożyło, bo mój mąż i jego organizacja – Towarzystwo Upiększania Miasta – mieli w planach sprzątnie naszej lokalnej perełki &#8211; „Zielonego Lasu” (niem. Grüner Wald).  Nazwa może wydawać się pretensjonalna, ale on naprawdę jest wyjątkowo zielony, o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Sobotni ranek przywitał nas piękną pogodą. Słońce świeciło, a na niebie nie było ani jednej chmurki. Dobrze się złożyło, bo mój mąż i jego organizacja – Towarzystwo Upiększania Miasta – mieli w planach sprzątnie naszej lokalnej perełki &#8211; „Zielonego Lasu” (niem. Grüner Wald).  Nazwa może wydawać się pretensjonalna, ale on naprawdę jest wyjątkowo zielony, o czym można przekonać się patrząc nań z kosmosu.</p>
<p style="text-align: center"><strong><a href="http://mapy.google.pl/?ie=UTF8&amp;hq=&amp;hnear=%C5%BBary,+%C5%BBarski,+Lubuskie&amp;ll=51.627821,15.118217&amp;spn=0.11807,0.363579&amp;t=h&amp;z=12&amp;source=embed">Wyświetl większą mapę</a></strong></p>
<p style="text-align: center"><em>Zielony Las, to ta wyraźnie bardziej soczysta plama na południe od miasta.</em></p>
<p style="text-align: justify">Ja nie należę do Towarzystwa Upiększania Miasta, ale bycie żoną sekretarza tej organizacji zobowiązuje. Toteż czasami włączam się w ich działania.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Zielony Las</strong> jest to bardzo ładny, malowniczy obszar, na którym można spotkać ciekawe gatunki roślin i zwierząt. Jest tu wiele urokliwych i całkiem głębokich jarów. Znajduje się tu także najwyższe wzniesienie województwa. Morena czołowa Wzniesień Żarskich, na których wyrósł Zielony Las porośnięta jest w dużej mierze potężnymi bukami. Można również odwiedzić dwie zabytkowe wieże, wejść na wieżę widokową, zrobić ognisko z kiełbaskami. Jest to także doskonały teren do spacerów  i wycieczek rowerowych :0)</p>
<p style="text-align: justify">Ale ja tym razem nie jeździłam na rowerze. Jeszcze nie doszłam do siebie po ostatniej wycieczce. Ty razem poszłam posprzątać las…</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/IMG_1464.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-348" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/IMG_1464-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Okazuje się, że rejon który wytypowano do porządkowania nie był aż tak bardzo zaśmiecony. Oczywiście zdarzały się miejsca, w których znaleźliśmy mnóstwo starych dachówek czy tez słoików. Znaleźliśmy stary, duży dywan, oponę samochodową, gumowca i sporo butelek szklanych i plastikowych. Jednak w porównaniu z poprzednimi latami (na szczęście) zebraliśmy mniej śmieci. Być może ma to związek z tym, że coraz więcej grup i organizacji porządkuje ten teren.  Fajnie, że zaczynamy dbać o środowisko…</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/IMG_1470.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-349" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/IMG_1470-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/IMG_1472.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-350" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/IMG_1472-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Całe sprzątanie trwało około 2 godzin. Był to dobrze spożytkowany czas. Pospacerowałam i pooddychałam świeżym powietrzem. Czuję, że zrobiłam coś dobrego i dla siebie i dla Ziemi.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/IMG_1487.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-351" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/IMG_1487-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Po powrocie Rafcio zrobił zdrowy obiad: sałatkę z tuńczykiem i mozzarellą:</p>
<p style="text-align: justify">Składniki dla 2 osób:</p>
<ul>
<li>2 kulki sera mozzarella</li>
<li>2 puszki tuńczyka w sosie własnym</li>
<li>4 pomidory</li>
<li>cebula</li>
<li>rucola</li>
<li>czarne oliwki</li>
</ul>
<p style="text-align: justify"><a href="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/IMG_1489.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-352" src="http://iwona.superlinia.pl/files/2011/05/IMG_1489-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Generalnie wszystko, co się da myjemy i  kroimy, dodajemy tuńczyka i sos do sałatek (jaki chcemy, choć  Rafcio zrobił jakiś wg swojego pomysłu). Mieszamy i gotowe. Przygotowanie trwa może 20 minut, a jakie dobre!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://iwona.superlinia.pl/2011/05/07/cos-dla-zdrowia-i%e2%80%a6-przyrody/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

