Witajcie Kochani!
Daaaaawno mnie tu nie było. Wiele tygodni spędziłam w szpitalu oraz w klinice w Poznaniu. Nie wiem też, kiedy się tu znowu pojawię, bo za kilka dni jadę z powrotem do Poznania. Jak się pewnie domyślacie, spodziewam się dziecka i to w związku z nim te wszystkie hospitalizacje. Oprócz wielu różnych komplikacji, około 7 tygodni temu wykryto u mnie cukrzycę ciążową i obecnie jestem na diecie cukrzycowej. Ten typ cukrzycy pojawia się między 24 a 28 tygodniem ciąży. Powodują ją hormony, które niejako wytrącają insulinę z organizmu kobiety i zazwyczaj mija po porodzie.
W klinice w Poznaniu poznałam wiele wspaniałych kobiet walczących o swoje dzieci, kobiet, które mają cukrzycę od wielu lat i świetnie sobie z tą chorobą radzą. Ściskam Was wszystkie serdecznie.Życie diabetyka nie jest łatwe, zwłaszcza takiego jak ja, który musi cały czas leżeć. Kilka razy dziennie mierzę sobie cukier i wstrzykuję insulinę. Dopiero się uczę, poznaję własny organizm. Sprawdzam, jak na mój cukier wpływają różne chleby, ryże i inne potrawy. Ogólnie nie jest źle i już w miarę potrafię utrzymać odpowiedni poziom cukru. Jem 5 – 6 posiłków dziennie. Ostatni o 21.30. Oczywiście nie mogę jeść słodyczy, za dużo makaronów, białego pieczywa ani słodkich owoców: bananów, gruszek, brzoskwiń i winogron. Za to mogę jeść dużo warzyw, mięs, wędlin, ryb, owoców morza, sera białego, jogurtów naturalnych. Piję dużo wody źródlanej. Unikam słodyczy dla diabetyków. Mój mąż uczy się gotować potrawy o niskim indeksie glikemicznym. Niedawno przygotował mi pyszny gulasz z marchewkowymi kluskami zamiast ziemniaków. Sos zaciągnął kromką chleba orkiszowego.
Na Święta Bożego Narodzenia mama szykuje mi dużo karpia w galarecie (uwielbiam), schab w galarecie i pieczone mięsa. Pierogów mogę zjeść jednorazowo 6 sztuk. Mąż planuje zrobić m. in. piersi z kaczki w pomarańczach.
Ponieważ nie mogę nic przyrządzić ani zrobić prezentów Rafcio i moja mama ubrali mi już w poniedziałek choinkę.
p.s.
Zamieszczam post jeszcze raz, bo zniknął ostatnio w tajemniczych okolicznościach


17 January, 09:33
Iwonko, życzę Ci dużo zdrowia dla Was dwojga. Mam nadzieję, że tacukrzyca minie po porodzie. Wiem jak trudne jest leżenia w szpitalu. Życzę Ci cierpliwości i by wszystko zakończyło się pomyślnie.
29 January, 00:40
ojejku! GRATULACJE!!!
Wierzę, że Twoja dbałość o zdrowie i przestrzeganie diety sprawią, że spokojnie urodzisz piękne i zdrowe maleństwo. Trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia!