2

Dawno się nie odzywałam. Byłam na wakacjach. Ale nie o nich chcę napisać. Wiele razy opisywałam sytuacje, w których razem z mężem przygotowujemy sobie jedzenie. Mam to szczęście, że w staraniach o ładną sylwetę i o zdrowie, nie jestem sama. Mam sprzymierzeńca – mojego męża Rafała.

O to co jemy, razem dbamy od około półtora roku. Wcześniej (w 2008 r.) sama byłam na diecie opracowanej przez dietetyka i po roku czasu, kiedy zrzuciłam 30 kilo, mąż zdecydował się na to samo. Również odwiedził dietetyka i zaczął stosować się do jego rad. Rafał również zrzucił 30 kilo, ale w o wiele krótszym czasie niż ja. Mężczyźni tak mają. Kiedy obydwoje skończyliśmy swoje indywidualne diety (bo się od siebie różniły), zaczęliśmy wspólnie gotować i dbać o to, co jemy. Od tamtego czasu nawzajem się wspieramy. Chociaż jak teraz na to patrzę, to nawet nie jest to wspieranie, bo wsparcie chyba jest nam niepotrzebne. Nie mamy poczucia, że jest nam ciężko, więc chyba nie musimy się wspierać. Razem robimy zakupy, planujemy poszczególne (zaznaczam pyszne) posiłki. Kupujemy owoce, zdrowe przekąski. Ostatni posiłek jemy około godziny 19.00. Czasami lubimy poszaleć i idziemy na pizzę lub pieczemy żeberka. Nie żałujemy sobie niczego podczas świąt i różnych uroczystości. Muszę powiedzieć, że jemy zdrowo, ale i bardzo smacznie. Nauczyliśmy się nowych przepisów. Stale próbujemy czegoś nowego. I sprawia nam to frajdę. Dbanie o zdrowie nie musi być uciążliwe. Nie musi być wyrzeczeniem. A jest to jeszcze jedna płaszczyzna, która nas do siebie zbliża.

Nasz dzisiejszy obiad: szpinakowa sałatka z kurczakiem.

Składniki dla 2 osób:

  • 2 piersi z kurczaka
  • 1 mozzarella
  • oliwki czarne i zielone
  • pomidory
  • cebula
  • opakowanie świeżego szpinaku
  • pestki z dyni
  • mąka ziemniaczana
  • 2 sosy do sałatek

Piersi kroimy na małe kawałeczki, obtaczamy w mące i podsmażamy na oleju. Liście szpinaku myjemy i osuszamy. Kroimy pomidory, oliwki, mozarellę i cebulę. Pestki z dyni prażymy na suchej patelni (bez dodatku oleju, same w sobie są jego źródłem). Następnie wszystkie składniki mieszamy i dodajemy sosy. Sałatki wychodzi bardzo dużo i jest bardzo smaczna. Polecamy!


Odpowiedzi: 2 do wpisu “Zdrowe odżywianie razy dwa, czyli jak to jest we dwoje.”

  1. ania

    chętnie spróbuję tej sałatki. Bardzo lubię szpinak.

  2. Iwona

    Większość ludzi nie przepada za szpinakiem, bo źle im się kojarzy z dzieciństwa, ale dobrze przygotowany jest przepyszny.
    Pozdrawiam.


Trackbacki/Pingbacki


Zostaw komentarz