4

Świat jest pełen przeróżnych przekąsek: owoców (świeżych i suszonych), batoników, wafelków, cukiereczków, czekoladek, jogurtów, serków, mlecznych kanapek, ciasteczek (słodkich i słonych), orzechów, pestek, żelków… i wiele innych, o których istnieniu nawet nie wiem.

Moimi ulubionymi przekąskami, po które często sięgam, są różne zbożowe i musli – batoniki. Moim faworytem w tym zakresie są batoniki „Smako” dostępne tylko w Biedronce. „Smako” można dostać w kilku smakach: macchiato, truskawkowe, malinowe, ale moje ulubione to te z czekoladą. Są niedrogie. Opakowanie 6 sztuk kosztuje 3,89 zł. Każdy batonik ma 106 kcal. A mi smakuje niemal jak Snickers. Poza tym rozpakowując Smako można zobaczyć jego zawartość. Nie jest to jakaś szara pulpa, zalana czekoladą. Widoczne są ziarenka, płatki owsiane i inne składniki. Lubię także batoniki Corny Linea, także z czekoladą. Są niemal dwa razy droższe od Smako, natomiast jeden batonik ma niemal połowę mniej kalorii – 65. Innymi batonikami, które mogę polecić są te z firmy Nestle. Ich również jest kilka rodzajów: z suszonymi owocami, z czarną i mleczną czekoladą. Szczególnie polecam z czekoladą i suszonymi pomarańczami – 89 kcal.

Jednak według mnie prawdziwym królem przekąsek (po który jednak sięgam bardzo rzadko i na specjalne okazje) jest MaxiKing. Jest schłodzony, ma czekoladę, orzechy, mleko i… karmel. Pycha! Kcal? – Około 170/szt.

Nie myślcie Kochani, że całymi dniami objadam się takim przekąskami. Dziennie zjadam najwyżej jeden batonik, i to nie zawsze. Bardzo często jem jabłka, suszone brzoskwinie, suszone ananasy, śliwki, kilka orzechów. Lubię też wymieszać sobie trochę serka wiejskiego z kawałkami ananasa czy brzoskwini z puszki. Jeśli chodzi o jogurty, to preferuje naturalne. Czasami zjadam małą galaretkę DrOetkera (już przygotowaną) dostępną w sklepie w kilku smakach. Jedno opakowanie to około 75 kcal.

Zdarza się również, że mój kochany mąż przygotowuje mi do pracy jakąś sałatkę.

Pozdrawiam znad batonika :0)

Iwona

P.S.

A jakie Wy lubicie przekąski?


Odpowiedzi: 4 do wpisu “Małe co nieco…”

  1. Marta

    MaxiKing ze zdjęcia chyba już pusty?;)Ja uwielbiam, a wręcz ubóstwiam wszystkie produkty Kinder!:)Te zbożowe, czy z musli też są smaczne, jednak nie są w stanie oszukać moich kubków smakowych, które w pełni mogę zadowolić MaxiKing, bądź Kinder Bueno;)Moim ostatnim odkryć, dla wielu z Was pewnie już znanym;), jest żurawina. Sięgam po nią, kiedy mój organizm domaga się słodyczy. Pozdrawiam, Marta;)

  2. ania

    a ja lubię suszone śliwki, żurawinę i migdały.

  3. Iwona

    Te składniki można znaleźć w rożnych “mieszankach studenckich”. Też sięgamy po nie z mężem, zwłaszcza, gdy jesteśmy w podróży.
    Jakiś czas temu kupowaliśmy sobie migdałowe batony (migdały + karmel, ale już ich nie ma w sklepach.

  4. Bianka

    Czasami kupuję batoniki muesli, różne różne :)
    Jednak wolę swoje ciasteczka, które piekę (bez mąki, cukru i tłuszczu). No, czasami dodam do nich czekolady na wierzch ;) I bardzo lubię, kiedy mam ochotę na łakocia, zjeść serek Danio waniliowy, mniam!


Trackbacki/Pingbacki


Zostaw komentarz