W sobotę wybieraliśmy się z mężem na Studniówkę. Nie, nie…. Żadne z nas nie zdaje matury. Pracuję w szkole ponadgimnazjalnej i uczniowie zaprosili nas na tę tradycyjną imprezę.
Problemy ze skórą pod oczami mam chyba od zawsze. Odkąd pamiętam inwestuję w nią dużo pieniędzy. Stale próbuję czegoś nowego. Mam w domu i kremy i żele pod oczy, różne specyfiki (niektóre nawet jeszcze nie używane). Niedawno kupiłam sobie nawet takie serum z wibrującym aplikatorem, aby je lepiej wklepywał. Jeszcze nie ustaliłam poziomu skuteczności tego specyfiku. Ale w ostatnią sobotę spróbowałam czegoś zupełnie nowego – żelowej maski na oczy. Trzyma się ją w lodówce przez minimum 20 minut i nakłada na oczy też na około 20 minut. Najlepiej w niej leżeć, bo nic w niej nie widać. Łagodnie chłodzi okolice oczu i zmniejsza obrzęk, poprawia krążenie. Jestem zadowolona, bo wcześniej trzymałam w lodówce lub w zamrażarce (przez krótszy czas) dwie małe łyżeczki do herbaty, które kładłam sobie na oczy. A ta maska to nowa jakość. Nakładam. Zapinam z tyłu głowy na rzep i voila!
Jeśli chodzi o inne specyfiki, które polecam pod oczy, to na pewno są to rollony firmy Garnier: żel i korektor z kofeiną oraz serum firmy Dermika w jednorazowych saszetkach. Rollony dają efekt rozbudzenia i orzeźwienia. Korektor ładnie maskuje niedoskonałości. A serum z Dermiki bardzo relaksuje skórę wokół oczu. Efekt jest natychmiast odczuwalny. Przyjaciółka poleciła mi krem pod oczy firmy TOŁPA (w aptekach), ale nie wiem, kiedy go kupię. Powinnam najpierw zużyć to, co mam w domu ;0)
A na Studniówce fajnie się bawiliśmy.
Pozdrawiam.
Iwona


25 January, 21:38
Osobiście nie wiem jak sobie radzi z workami, ale na pewno świetnie działa na cienie pod oczami: http://www.naturalny-kolagen.pl/index.php?p36,eliksir-pod-oczy
Jakby Cię zainteresował daj znak – dostaniesz zniżkę
28 January, 14:18
sama próbowałam dermikę. Czasem przydaje się żel świetlik dostępny w aptece i za nieduże pieniądze.