1

Witajcie!!!

Bianka ma rację. Bardzo trudno jest przyznać się do porażki. Chociaż może z tego wyniknąć coś dobrego.

Tak jak wcześniej pisałam, u babci nie jest łatwo utrzymać wagę i nie przytyć.  I …  poległam na tym polu. Pokonały mnie kluski lane na wodę ze skwarkami, pierogi ruskie, placki ziemniaczane oraz cowieczorna rodzinna impreza przy małej ilości ruchu (jeden raz  chodziłam po górach). Moja babcia Jadzia bardzo dba o to, aby każdy w rodzinie był najedzony, a najlepiej aby jadł cały czas :)   Rzadko możemy do niej pojechać, gdyż mieszka dość daleko (ok. 230 km od naszego miasta), więc gdy już u niej jesteśmy, to pozwalamy się rozpieszczać. Dodam, że babcia świetne gotuje i nikt w rodzinie nie jest w stanie „podrobić” jej potraw.

Pozdrawiam babcię Jadzię, ciocię Tereskę i kuzynkę Alę!

Skoro przecisnęłam się na Szczelińcu, to może nie jest tak źle?

Od babci pojechałam do mamy, której długo nie widziałam i … wcale nie było lepiej. Mama też zrobiła pierogi, a tato pyszne desery. I tez dużo ich zjadłam.

Ale teraz jestem już w domu i wprowadzam program naprawczy!

Od dzisiaj nie jem słodyczy. Ograniczam ziemniaki, pieczywo i arbuza (którego uwielbiam), a mięsa jem tylko pieczone, duszone i gotowane. Stawiam na warzywa, owoce, jogurty i wodę mineralną z cytryną. Ostatni posiłek jem o 19.00. Ciszę się, że mój mąż Rafał też się zdrowo odżywia. Mam ważnego sprzymierzeńca.

Biorę też przykład z innej blogerki – Jenny . Od dzisiaj robię brzuszki i jeżdżę na rowerze.

Pozdrawiam Jenny i Biankę !

Trzymajcie kciuki!

Pozdrawiam

Iwona (za mało odchudzona) :(

P.S. Idę dzisiaj na pocztę. Zamówiłam sukienkę z katalogu wysyłkowego. Ciekawe, czy będzie dobra?


Jedna odpowiedź do wpisu “KOCHAJĄCA BABCIA – WRÓG KAŻDEJ DIETY”

  1. Iwona

    Sukienka nie jest za mała, ale inaczej ją sobie wyobrażałam.


Trackbacki/Pingbacki


Zostaw komentarz