Witajcie ! Siedzę sobie dzisiaj na Radzie Pedagogicznej, słucham wypowiedzi różnych osób, a tu koleżanka obok pokazuje mi w swoim kalendarzu wpis, że dzisiaj jest Dzień Bloga. Druga koleżanka złożyła mi z tej okazji życzenia. Kurczę, tak jakoś miło mi się zrobiło. Kochane blogerki: DZISIAJ MAMY ŚWIĘTO! W tym dniu pragnę złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia: [...]
Czytaj dalej...W piątek zaprosiliśmy na obiad koleżankę z Wuppertalu. W tym dniu nie jadamy mięsa, a że dodatkowo unikamy smażenia, mąż postanowił przygotować sushi. Właściwie to nie jest dla nas żadna nowość. Rafał już kilka razy robił takie danie. Uwielbiamy sushi i jak tylko mamy okazję to idziemy do odpowiedniego baru lub restauracji. Najbardziej lubimy futomaki. [...]
Czytaj dalej...Witajcie!!! Bianka ma rację. Bardzo trudno jest przyznać się do porażki. Chociaż może z tego wyniknąć coś dobrego. Tak jak wcześniej pisałam, u babci nie jest łatwo utrzymać wagę i nie przytyć. I … poległam na tym polu. Pokonały mnie kluski lane na wodę ze skwarkami, pierogi ruskie, placki ziemniaczane oraz cowieczorna rodzinna impreza przy [...]
Czytaj dalej...Ten post będzie króciutki. Niedawno odkryłam w piekarni nowy rodzaj pieczywa – czarny chleb (nie mylić z ciemnym). Pytałam sprzedawczynię i dowiedziałam się, że jest pieczony z dodatkiem słonecznika, na zakwasie i bez drożdży i oczywiście jest jeszcze zdrowszy od ciemnego. Dodam, że jest bardzo miękki i naprawdę pyszny. Kupuję go na kromki. Nie jest [...]
Czytaj dalej...